Właśnie wróciłam do Bogoru po kolejnych 5 dniach spędzonych na uroczej plantacji. Naprawdę można tam odpocząć, do plaży wcale nie jest daleko, szczególnie gdy ma się do dyspozycji motor, pojawiła się także niespodziankowa opcja spłynięcia pontonami rwącą rzeka wraz z innymi członkami Darmasiswy studiującymi w Jakarcie. Nasze mniejsze grono objęło w końcu tylko mnie i Wiktora, na plantacji pojawiła się też na weekend Ibu Leani.
Oto jak to wyglądało.
To jest zdjęcie pt. "Pomidorowa w dżungli" - tym razem wyżywienie było na naszej głowie więc gotowaliśmy to co umiemy plus fasolę w sosie pomidorowym z puszki :)
Takie cuda latały wieczorem w domku
w końcu cisza i spokój :)
na tarasie nastrój kontemplacyjny
a rankiem takie widoki
padało dość często - raz nawet pojawiła się tęcza
wymarzone miejsce do odpoczywania
czerwona gliniasta gleba po deszczu okazywała się być śliska i znakomicie czepiała się butów
eksploracji okolicy ciąg dalszy - tu spacerek na pole ryżowe
:)
odwiedzaliśmy sobie plażę
na miejsce do kąpieli wybraliśmy jednak fragment wybrzeża o mniejszych falach - przypadkowy symbol Ojczyzny utworzony z suszących się koszulek
a tak wygląda codzienny zbiór kauczuku na plantacji
w drodze do domku
ogródek
i kolejny wspólny wieczór z Ibu Leani
komara malarycznego widziałam z bliska - jest malutki i przepięknie ubarwiony w czarno białe paseczki - moskitiera do spania, na wszelki wypadek
ostatniego dnia wybraliśmy się na spływ pontonami fragmentem rzeki - atrakcja nieco bardziej komercyjno - turystyczna ale całkiem przyjemna
głodomory podczas obiadu - studenci Darmasiswy z Jakarty
i wspólny powrót uczelnianym autobusem
widok zza okna - przydrożne stoiska z bananami
Mam kilka wniosków dotyczących różnic kulturowych ale o tym następnym razem - muszę zebrać materiały fotograficzne. Hasło przewodnie - "kto powiedział, że wszystko musi być podokręcane?". Indonezyjczycy zdają się być narodem kultywującym luz na stykach, który specjalizuje się we wszelkiego rodzaju prowizorkach :)




























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz